Wiesław Kot – PRL. jak cudnie się żyło! »
Autor: Jacek. Data: 4 lip 2011. Kategorie: Humor, Reportaż, Wiesław Kot | Komentarze (1)
„Kraj, w którym trudno było o wszystko, stawał się obszarem absurdu. W Krakowie u żadnego fryzjera nie można było zostać ogolonym, jeśli nie przyniosło się własnej żyletki. W1982 roku, w okresie największej biedy, we Wrocławiu uruchomiono telefoniczne pogotowie kulinarne. Mistrz kucharski doradzał, co gotować. Niestety, nie mówił, jak zdobyć produkty. W tym samym czasie „Głos [...]