Stieg Larsson -Dziewczyna, która igrała z ogniem
Autor: Jacek. Data: 18 paź 2011. Kategorie: Kryminał, Literatura współczesna, Powieść, Proza, Przegląd wg. autorów, Stieg Larsson

Fragment książki
„Zirytowany Christer Malm zaczął wiercić się na krześle. Byl jedyną osobą w sali,
która nie za bardzo wiedziała, na czym owa specyficzna sytuacja polegała. Zdawał
sobie sprawę, że Mikael i Erika zataili przed nim jakieś fakty, lecz Erika
wytłumaczyła, iż chodzi o rzecz w najwyższym stopniu poufną, o której Mikael w
żadnym wypadku nie chce rozmawiać. Christer nie był aż tak tępy, by się nie
domyślać, że milczenie Mikaela miało coś wspólnego z Hedestad i Harriet Vanger.
Rozumiał też, iż nie musi nic wiedzieć, podejmując decyzję w zasadniczej kwestii, a
miał dla Mikaela dość szacunku, by nie robić z tego wielkiej sprawy.
- Przedyskutowaliśmy to we trójkę i doszliśmy do pewnego wniosku – odezwała
się Erika. Zrobiła pauzę i spojrzała Harriet w oczy. – Zanim przedstawimy nasz punkt
widzenia, chcielibyśmy wiedzieć, co ty o tym sądzisz.
Harriet Vanger popatrzyła kolejno na Erikę, Mikaela, na którym zatrzymała na
moment wzrok, i Christera. Nie mogła jednak nic wyczytać z ich twarzy.
- Jeśli chcecie mnie wykupić, będzie to kosztować dobre trzy miliony plus
odsetki, bo tyle Vangerowie zainwestowali w „Millennium”. Stać was na to? – zapytała
Harriet łagodnie.
- Owszem – powiedział Mikael z uśmiechem. Dostał od starego przemysłowca,
Henrika Vangera, pięć
milionów koron za robotę, jaką dla niego wykonał. Jak na ironię, w jej zakres
wchodziło między innymi odnalezienie Harriet Vanger.
- W takim razie decyzja jest w waszych rękach. Kontrakt stanowi, że możecie się
pozbyć wspólnika z rodziny Vangerów dokładnie od dzisiaj. Sama nigdy nie
spisałabym kontraktu tak niedbale, jak to zrobił Henrik.
- Możemy cię wykupić, jeśli będziemy chcieli – powiedziała Erika. – Pytanie brzmi,
co ty chcesz zrobić. Kierujesz koncernem przemysłowym, a właściwie dwoma. Cały
nasz roczny budżet to tyle, ile wy macie obrotu podczas jednej przerwy na kawę. Jaki
masz interes w tym, by tracić czas na coś tak nieistotnego jak „Millennium”? Zwołujemy zebranie co kwartał a ty odkąd
zastępujesz Henrika w zarządzie, za każdym razem rezerwujesz sobie ten czas i
przychodzisz punktualnie. Harriet Vanger spojrzała na prezesa zarządu łagodnym wzrokiem. Przez długą
chwilę nic nie mówiła. Potem popatrzyła na Mikaela i odpowiedziała.
- Od dnia, kiedy się urodziłam, zawsze byłam właścicielką czegoś. Dni upływają
mi na kierowaniu koncernem, w którym jest więcej intryg niż na czterystu stronach
harlequina. Weszłam do zarządu, żeby wypełnić zobowiązania, których nie mogłam
się zrzec. Ale wiecie co? W trakcie minionych osiemnastu miesięcy odkryłam, że
lepiej się czuję w tym zarządzie niż we wszystkich innych razem wziętych.
Mikael z zadumą pokiwał głową. Harriet przeniosła wzrok na Christera.
- „Millennium” to jakby zabawa w zarządzanie. Problemy są tu drobne,
zrozumiałe i przejrzyste. Oczywiście, firma chce wypracować zysk i zarabiać
pieniądze – to podstawowy warunek. Ale cel waszej działalności jest zupełnie inny -
naprawdę chcecie coś osiągnąć.
Wypiła lyk wody mineralnej Ramlósa i utkwiła wzrok w Erice.
- Czym owo coś miałoby być, nie wiadomo dokładnie. Cel jest po prostu
nieokreślony. Nie jesteście partią polityczną ani żadnym lobby. Nie musicie
postępować lojalnie wobec nikogo innego oprócz siebie samych. Wytykacie społeczeństwu błędy i wkurzacie osoby publiczne, których nie lubicie. Często chcecie dokonywać zmian i wywierać wpływ. Nawet jeśli udajecie, że jesteście cynikami i
nihilistami, to jedynie wasza własna moralność nadaje kierunek tej gazecie, a wiele
fazy widziałam, że to moralność dość szczególna. Nie wiem, jak to nazwać, ale
„Millennium” ma duszę. To jedyny zarząd, 2 zasiadania w którym naprawdę jestem
dumna.
Harriet zamilkła, cisza trwała dość długo, wreszcie Erika sie zaśmiała.
- Pięknie to brzmi. Ale wciąż nie odpowiedziałaś na pyta. nie.
- Świetnie się czuję w waszym gronie, a członkostwo w tym zarządzie naprawdę
dobrze mi zrobiło. To jedna z najbardziej szalonych i absurdalnych rzeczy, jakich
doświadczyłam. Jeśli chcecie, żebym została, to chętnie zostanę.
- No dobra – powiedział Christer. – Gadaliśmy i gadaliśmy, i jesteśmy całkowicie
zgodni. Zrywamy dzisiaj kontrakt i wykupujemy cię.
Oczy Harriet rozszerzyły się odrobinę.
- Chcecie się mnie pozbyć?
- Gdy podpisywaliśmy ten kontrakt, mieliśmy nóż na gardle. Żadnego wyboru.
Już wtedy zaczęliśmy odliczać d i do momentu, kiedy będziemy mogli wykupić
udziały Henrika Vangera.
Erika otworzyła teczkę, wyjęła papiery na stół i podsunęła je Harriet razem z
czekiem wystawionym z dokładnością do korony na sumę, jaką Harriet wcześniej
podała. Harriet Vanger przejrzała kontrakt. Bez słowa wzięła ze stołu długopis i
podpisała.
- Otóż to – powiedziała Erika. – Załatwiliśmy sprawę bezboleśnie. Chciałabym
podziękować Henrikowi Vangerowi za miniony czas i za wkład, jaki wniósł w rozwój
„Millennium”. Mam nadzieję, że mu to przekażesz…”
W kolejnej, po „Mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet”, części trylogii Millennium główną bohaterką jest Lisbeth Salander. Seria dramatycznych wypadków wywołuje u Lisbeth wspomnienia mrocznej przeszłości, z którą raz na zawsze postanawia się rozprawić. Dwoje dziennikarzy, Dag i Mia, docierają do niezwykłych informacji na temat rozległej siatki przemycającej z Europy Wschodniej do Szwecji ludzi wykorzystywanych w branży seksualnej. Wiele zamieszanych w to osób piastuje odpowiedzialne funkcje w społeczeństwie. Kiedy Dag i Mia zostają brutalnie zamordowani, a podejrzenia zostają skierowane na Lisbeth Salander, Blomkvist postanawia przeprowadzić własne śledztwo. Wkrótce odkrywa związek między morderstwami i sprawą przemytu. Straszliwego Zalę, którego nazwisko wciąż pojawia się w trakcie śledztwa, łączy też coś z niejaką Lisbeth Salander…
Tytuł oryginału FLICKAN SOM LEKTE MED ELDEN
Redakcja Elwira Wyszyńska
Skład i łamanie Marcin Labus
Korekta Paulina Martela Ewa Jastrun
Copyright © Stieg Larsson 2006 First published by Norstedts, Sweden, in 2006. The
text published by agreement with Norstedts Agency.
Copyright © for the cover illustration by Norma Communication
Copyright © for the Polish edition by Jacek Santorski & Co Agencja Wydawnicza,
2009
Wydanie I
Jacek Santorski & Co Agencja Wydawnicza Sp. z o.o. ul. Alzacka 15a, 03-972
Warszawa e-mail: wydawnictwo@jsantorski.pl Dział handlowy: tel. (022) 616 29 36,
616 29 28 faks (022) 433 51 51 Zapraszamy do naszego sklepu internetowego:
www.jsantorski.pl
Druk i oprawa Opolgraf S.A.
ISBN 978-83-7554-090-1
1 Trackback(i)
Zostaw komentarz
Zaloguj się, by móc komentować.